Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
8

Misiek jest bardzo obolały i marudny. Ewidentnie widać, że bardzo go bolą miejsca drenów. Wczoraj wieczorem dostał silne lekarstwo na spanie, bo z bólu  nie mógł zasnąć. Nie może się swobodnie poruszać, a my nie możemy go brać na ręce, bo jest to bardzo bolesne dla niego. Opcji wyjęcia drenów na ten moment niema. Z jednego zeszło 0k 90 ml, a z drugiego myśleliśmy, że już przestało lecieć, ale lekarka udrożniła kanał i zeszło ok 40 ml.
Dodatkowo mamy już problemy z podawaniem doustnie leków. Jak do tej pory, Wojtek wcinał lekki jak najlepsze smakołyki, ale ta ilość jaką tutaj musi przyjmować powoduje już u niego bunt. Jeden z leków na podwyższenie sodu w krwi jest szczególnie  niesmaczny i to on spowodował niechęć Wojtka do pozostałych. Mamy nadzieję że mu to minie. W końcu lekki będą mu chyba towarzyszyć przez resztę życia.

Parówki się skończyły, bo nadal mamy dietę beztłuszczową, ale zaczęły się paluszki – też na „P” :)  i w dodatku słone.
Wojtek tylko by je teraz jadł. Nawet grymasi na inne jedzenie ale paluszków nie odmówi. Rano na siłę  daliśmy mu bułkę – całą – bo jak mu chcieliśmy dać pokrojoną to się popłakał . To samo jest z bananami – musimy je obierać po kryjomu – bo jak zaczniemy obierać na jego oczach, to jest afera. Taka mała fobia :) Dobrze że w ogóle coś chce jeść, chociażby te paluszki.

sobotnia depresja


komentarzy 8 do wpisu “Sobotnia depresja ???”

  1. Paweł,Hubert, Kubunio, Kasia

    Miejmy nadzieję że to tylko sobotnia depresja i dobry humor nie opuści Wojtusia, przed nim i Wami zapewne nie łatwa droga ale wierzymy ze z łatwoscią ją pokonacie.
    Bywaja gorsze dni to pewnie jeden z nich.
    Pozdrawiamy Was serdecznie – miłego dnia i oby kazdy kolejny znów był z uśmiechem.

    a Hubert jak zobaczył ta bułkę to mu sie bułki zachciało – bo jak stwierdził ” zje śniadanko tak jak Gojtuś”:)

  2. karosznurek

    Jeszcze troszkę Wojtuniu, dasz radę na pewno!!! To że zaczyna się niecierpliwić i jest obolały to jedno ale chyba jak my wszyscy może też miewać swoje humorki:-) Jak wczoraj przełożyłam Lence serek homogenizowany do miseczki to też popłynęły krokodyle łzy… Buziaki Kochani, wytrwałości i dużo, dużo sił od nas wszystkich

  3. Ania mama Zuzanki

    Wierzę, że depresja Wojtusiowa minie, jak boli, to boli i trzeba jakoś przetrwać. Biedulek kochany. Jutro będzie lepszy dzień bez żadnej depresji. Jeszcze trochę i płyny się skończą, powróci humorek i zaczną się figle. Buziak dla Wojtunia od Zuzanki. Nasza też ma ciężki czas, bo chyba już czuje zbliżający się wyjazd na operację, chociaż sami tego nie okazujemy. Trzymam mocno palce.

  4. Basia i Michał

    Dobrze że apetyt mu dopisuje:)
    Fotki Wojtek ma super, zabawnie wygląda z tą bułą wielkości jego głowy! Trzymajcie się wszyscy dzielnie!!!

  5. Ela

    Dorosły miałby już dość takiego męczenia a co dopiero dziecko, które nie rozumie, że tak trzeba. :(
    Wojtuś i tak jest bardzo dzielny i wszystko super znosi.
    Mamy nadzieję, że to tylko chwilowe a jutro znów uśmiech zagości na buziaku.
    Jeszcze mocniej zaciskamy kciuki i życzymy Wam wszystkim dużo siły i cierpliwości. Pozdrawiamy serdecznie.
    Ela i Darek z Kubusiem

  6. Jola Kuba i Adaś

    Każdy pacjent ma prawo mieć dość szpitala, zwłaszcza jak ma 2 lata i ewidentnie nadużywa się jego cierpliwości. Dlatego popieramy fochy Wojtka! Z resztą przeciętny dorosły facet zachowuje się gorzej przy zwykłym przeziębieniu;) Dobra strona jest taka, że po gorszym dniu wypada zawsze dobry dzień, zatem jutro można się spodziewać fajnej niedzieli, czego bardzo życzymy Wojtkowi, jego bułce no i Wam Kochani, bo nikt z nas nie ma pojęcia, jak to jest dawać z siebie milion procent wysiłku. Patrząc na te zdjęcia, na których Wojtuś jest taki wspaniały, widzimy tak naprawdę efekty Waszej genialnej opieki i wielkiej troski o Niego.

  7. Aska Rolf Daria

    Ja to sie dziwie ze ta dzieciaczyna jest tak wytrzymala- cierpliwa i w miare pogodna w stosunku do tych cierpien i bolu. Jestes Wielki Wojtus ! Jestes naszym Idolkiem ! Zdrowka !

  8. Ela i Romek

    A kto by nie miał depresji!!!Suchą bułkę dali,parówki zabrali,dobrze że chociaż paluszki są,nie mówiąc już o tych wszystkich kablach,kabelkach,no i aparatura z guziczkami których nie można poprzyciskać.Kochany Wojtuś i tak to znosi dzielnie,tylko podziwiać;)Ale Wojtuś nam jeszcze pokaże jak w ekspresowym tempie dochodzi się do formy,musimy tylko troszeczkę poczekać,Wojtunio zbiera siły!!!Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy dużo,duzo siły i cierpliwości,buziaczki dla Wojtusia.


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design