Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
7

Wskaźnik CRP urósł do 8, a to oznacza, że jednak mamy infekcje. Jeszcze nie wiemy co, ale na pewno coś. Profilaktycznie otrzymaliśmy antybiotyk. Nie obyło się też bez ponownego założenia dojścia, które niestety musiało być założone w głowę. U Wojtka jest bardzo ciężko wkuć się gdziekolwiek, a dodatkowo wszystkie żyłki są bardzo kruche.
Z lepszych rzeczy to to że na USG wyszło, że nie ma płynów  – to już 4 dzień bez drenów.  Wygląda na to że musimy się pozbyć gorączki i do domu – co prawda jeszcze nikt nie powiedział magicznego słowa „home” :( ale tak przypuszczamy :).
Wojtuś zaczął troszkę więcej chodzić, ale nadal niechętnie. Idzie jak się zapomni, a jak się zorientuje, że się zapomniał, od razu chce na rączki :). Humor i apetyt mu dopisuje a to najważniejsze.

antybiotyk


komentarzy 7 do wpisu “Na antybiotyku się skończyło”

  1. Paweł,Hubert, Kubunio, Kasia

    My jesteśmy pełni podziwu że taki mały człowieczek przeszedł tak wiele z takim usmiechem:)
    Wracajcie do domu bo wszyscy na was czekamy:)
    Wojciech pokonaj temperaturę i pakuj sie!!!!

  2. iga

    Wojtek i tak jest mega dzielny! Podziwiam go za ten usmiech i odwage w podejsciu do badan i lekow! Przypominam sobie Szprotke ten rok temu-on byl wszystkim wystraszony:-( Zyczymy szybkiego pokonania goraczki i do domku!!!

  3. Ania mama Zuzanki

    Wojtek, pewnie, że się pakuj. Za dwa tygodnie Zuza zajmuje Twoje miejsce i nie inaczej. Słuchaj swojej nieznajomej ciotki, fanki Twojego bloga. Trzymajcie się kochani, to już blisko do wyjazdu, wierzę w to.

  4. Ela

    Z niecierpliwością czekałam na wpis, że jednak gorączka minęła. Trzymajmy się wersji, że to zmęczenie pobytem w szpitalu.
    Życzymy aby jak najszybciej sobie poszła. I róbcie miejsce dla innych. Na Was czeka domek. :)
    Cieszymy się, że wszystko tak dobrze i szybko idzie. Wojtas to mega dzielne i cierpliwe dziecko.
    Pozdrawiamy. Ela, Darek i Kubuś

  5. Aska Rolf Daria

    Jak juz na horyzoncie -domek- to juz super dobrze. Wojtek pewnie ma dobra taktyke ze jak juz maja byc jakies dolegliwosci to tu w szpitalu ale miejmy nadzieje ze wkrotce finisz i do domku. On jest maly ale jaki dorosly jednoczesnie a to pewnie przez ten plecak przezyc. Milo widziec ten usmieszek na twarzy- tak trzymaj WW. Trzymamy mocno kciuki zeby domek sie zblizal i zblizal. Usciski od nas dla was wszystkich !

  6. Basia i Michał

    Najważniejsze że uśmiech jest i nie ma nawrotów płynów. Mamy nadzieję, że antybiotyk szybko pomoże i Wojtek będzie zdrów! Tego Wam wszystkim życzymy. Pozdrawiamy!!!

  7. Jola Kuba i Adaś

    Infekcje to normalna sprawa u maluchów, zwłaszcza o tej porze roku. Pewnie złapał coś od kogoś i tyle. Szybko minie! Ważne, że inne sprawy układają się dobrze i że Szefuńcio jest w formie. Wracjcie do domu(dziś tylko – 14 więc pingwiny i miśki polarne jeszcze się nie zadomowiły :)


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design