Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
Możliwość komentowania A Wojtuś rośnie i rośnie została wyłączona

A Wojtuś rośnie i rośnie…

Regularnie co tydzień Wojtuś przybiera na wadze 200g. W kwietniu waży już prawie 5 kg. Nasz synek jest aniołkiem :-) Przesypia noce bez problemów, budzi się już tylko jeden raz na jedzenie. Jak zje od razu zasypia. Mogę powiedzieć, że nie wiemy co to są „nieprzespane noce”.
Jest wesoły, pięknie się uśmiecha i w ogóle nie płacze. Kolkę miał ze trzy razy, jeszcze podczas pobytu w szpitalu.
W tej całej strasznej swojej chorobie Wojtuś jest taki dobry, spokojny i grzeczny. Chyba możemy powiedzieć, że jest szczęśliwy:-) Nie widać po nim choroby. Wygląda jak zdrowy maluszek. Znajomi mówią, że gdyby nie wiedzieli, że Wojtuś ma jedną z najcięższych wad serca, to w życiu by nie pomyśleli o tym. Nasz maluch wygląda jak okaz zdrowia… I my też tak go traktujemy – jak zdrowe dziecko. O chorobie przypominają nam tylko lekarstwa, które musimy mu podawać dwa razy dziennie oraz blizna na całej długości mostka.
Jednym z objawów choroby jest sinienie – wokół ustek, oczek i na paznokciach. Na co dzień nie widzimy tego, dopiero podczas kontaktu ze zdrowym dzieckiem różnica w kolorze skóry jest od razu widoczna. Sinica jest skutkiem częściowego niedotlenienia krwi. Saturacja Wojtusia waha się w granicach 75% (u zdrowej osoby wynosi 100%). Na jednym z poniższych zdjęć wyraźnie widać zasinienie wokół ustek:-(

Kwiecień


Serce Wojtusia © 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design