Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
1

Przepraszamy, że dopiero dzisiaj zamieścimy nowe informacje o Wojtusiu, ale wbrew pozorom jeszcze nie zdążyliśmy sobie dobrze odpocząć po powrocie:( Cały czas coś się dzieje i mamy mnóstwo spraw do załatwienia – przez ponad dwa tygodnie trochę się tego zebrało…

Do domku dotarliśmy w niedzielę o 8 rano. Wojtuś podróż zniósł dość dobrze:) Zatrzymywaliśmy się kilka razy aby odpocząć, a w tym czasie Wojtuś też korzystał z okazji by wydostać się ze swojego fotelika, mimo, że jest bardzo wygodny:) O 11 mieliśmy umówioną wizytę u pediatry, więc nawet nie było mowy o spaniu. Musieliśmy załatwić recepty na leki dla Wojtusia.

Jak weszliśmy do domu, zaskoczył nas widok pokoiku Wojtusia!!! Nasi najlepsi przyjaciele (i sąsiedzi z dołu jednocześnie) zgotowali nam wspaniałe przyjęcie:) Napis „WITAJCIE W DOMU” oraz kolorowe balony i wstążki sprawiły, że wzruszyłam się do łez… Byliśmy bardzo, bardzo mile zaskoczeni. Dziękujemy kochani!!! Nasz synek też zauważył, że coś tu się zmieniło:)

Wojtuś czuje się bardzo dobrze:) Choć przez kilka pierwszych dni w domku zaczęliśmy się o niego mocno martwić, ponieważ prawie nic nie jadł, a jak zjadł to wymiotował, a w nocy często się budził i płakał:( Ale od wczoraj na szczęście poprawił się:) Ładnie je (tylko jeszcze nie tyle co przed operacją), jednak ma dużą awersję do kaszek i mleka modyfikowanego, więc cały czas wymyślam mu jakieś nowe dania. Poza tym jeszcze nie chce przewracać się na brzuszek i tym samym nie pełza, a na raczkowanie też musimy trochę poczekać. Ale wydaje się nam, że to normalne po takiej operacji, że nadal może czuć dyskomfort podczas leżenia na brzuszku… Zobaczymy co powie lekarz – jutro mamy umówioną wizytę u kardiologa dziecięcego poleconego przez prof. Malca – dr Wojciecha Mądrego. Wizyta o 20.30 – trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok!


Jedna odpowiedź do wpisu “Jesteśmy w domku:)”

  1. Maria

    Witajcie w domu, widzisz Aniu tak martwiłaś się czy święta będą w domu i zobacz- udało się. Pozdrawiam Was serdecznie.


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design