Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
10

Wczoraj wieczorem wróciliśmy  do domku:) Ale super jest być w domu razem!!! Zaczęliśmy już doceniać takie „małe” rzeczy…
Wojtuś sprawiał wrażenie bardzo zadowolonego, uśmiech nie schodził mu z buźki do późnego wieczora. Wydaje nam się, że trochę pamiętał swój pokój i łóżeczko, a na pewno pamiętał swoje zabawki (nie mogliśmy zabrać wszystkich do szpitala:)). Minęło ponad pięć tygodni, kiedy ostatnio był w domu…
Wojtuś zobaczył swoją pierwszą choinkę (ale nie zrobiła na nim wrażenia:)) i odpakował prezenty (oczywiście musieliśmy mu pomóc). To był dzień wielu atrakcji dla niego. Z tego wrażenia nie mógł długo zasnąć:)
A dzisiaj… Nasz synek zaczął znów gaworzyć – prawdziwa rewolucja (przestał gadać jeszcze przed operacją), a dziś  jak się rozgadał to nie mógł skończyć:) Musieliśmy to nagrać na wypadek, gdyby ponownie chciał zrobić sobie kilkutygodniową przerwę:)) Poza tym musimy dużo ćwiczyć, ale Wojtunio jest okropnym leniuchem i każda próba ćwiczeń  kończy się ogromnym lamentem:( Ale my się nie poddajemy:), musimy mu tylko troszkę pomóc w rozwoju, bo siedem (+ te dwa w Monachium) tygodni spędzonych w łóżeczku odbiło się na nim (jeszcze nie raczkuje, nie mówiąc już o chodzeniu). Musimy też rozpocząć rehabilitację, pod okiem profesjonalisty.

Jeśli chodzi o badania… Wczoraj echo pokazało brak jakichkolwiek płynów w opłucnej – ogromny sukces. Dodam, że w zeszły czwartek zupełnie odstawiliśmy żywienie pozajelitowe, zaczęliśmy go karmić wg diety niskotłuszczowej i czekaliśmy na wyniki. Było dużo stresu – ale na szczęście udało się:)) W piątek idziemy na kontrolę… mamy nadzieję, że nic się nie zmieni…


komentarzy 10 do wpisu “Jesteśmy już w domu :)”

  1. Joanna

    wspaniale! Gratulacje!

  2. Kasia, Paweł, Hubercik i Kubuś

    Wspaniała wiadomość – cieszymy sie razem z Wami!!!!
    Mam nadzieję ze kolejny etap to nasze wspólne spotkanie:)
    Buziaki dla Was!!!!

  3. Basia

    no nareszcie!!! w końcu Wojtek będzie mógł odpakować swoje gwiazdkowe prezenty:)

  4. Maria

    najlepsza informacja dzisiejszego dnia – ucałowania

  5. Maria

    oczywiście ucałowania od całego zespołu :)!!!!!!

  6. Kaśka

    Super, bardzo sie cieszę !!!!!
    POzdrawiam :)

  7. Kasia, Paweł, Hubercik i Kubuś

    Bardzo sie cieszymy ze wreszcie jesteście wszyscy razem!!!!
    Mocno trzymamy kciuki za Wojtusia – latem nasze chŁopaki beda już razem biegać, a sierpniowy spacer już sobie zapiszcie w kalendarzu:)
    Pozdrawiamy Was!!!!

  8. Beata

    Bardzo się cieszę że Wojtuś jest już w domu.
    Pozdrawiam ;)

  9. Agnieszka

    Cieszymy się, że jesteście już razem w domku!!!! Dużo zdrówka dla Wojtusia! Pozdrawiamy:-))))

  10. Babcia Dana z dziadkiem

    cieszymy się że wszystko jest w porządku i że jesteście w domu,pozdrowienia od pradziadków.


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2011. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design