Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
4

Dzisiaj minął czwarty tydzień naszego leczenia. Jak ten czas leci… i tyle się wydarzyło przez… minęły święta i zaczął się nowy rok… czy to będzie rok zmian na lepsze? czas pokaże…
Trzy dni temu lekarz zmniejszył Wojtusiowi ilość pożywienia dożylnego i mogliśmy zacząć go karmić doustnie, oczywiście zachowując dietę beztłuszczową. Obawialiśmy się, że po tak długim czasie nieprzyjmowania pokarmów, Wojtuś będzie miał problemy z jedzeniem i połykaniem – ale nie:) Zjadał bardzo ładnie i bardzo chętnie:)
Dzisiaj z niecierpliwością czekaliśmy na usg, które miało pokazać czy po podaniu pokarmu doustnie nie pojawi się znów płyn w opłucnej. Dwa dni temu jego ilość była minimalna (uznawana jako „nic”). Niestety badanie wykazało, że ta ilość zwiększyła się, jednakże jeszcze nie tak bardzo, żeby konieczny był ponowny drenaż (przypomnę, że na początku tygodnia Wojtkowi wypadł dren). Znów zwiększono Wojtkowi dietę pozajelitową, tym samym przestaliśmy go normalnie karmić:(
Na domiar złego przez ostatnie dwa dni Wojtuś bardzo puchnie na buzi, czego przyczyną może być zbyt duża ilość płynów w organizmie i słaba praca nerek. Dlatego Wojtek dostał dzisiaj dożylnie dodatkową dawkę diuretyku (leku na sikanie). Zobaczymy jak będzie jutro…

Dzisiejszy dzień nie należał do najlepszych. Dowiedzieliśmy się, że córeczka naszej koleżanki dwa dni temu powiększyła grono Aniołków… Jesteśmy zdruzgotani, bo wierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze, że niedługo spotkamy się i że nasze maluchy będą razem bawić się w piaskownicy…
Takie chwile przypominają nam z jak ciężką chorobą Wojtusia musimy walczyć… na co dzień nie myśli się o tym najgorszym…


komentarze 4 do wpisu “Czwarty tydzień”

  1. Monika

    Kochani!
    Wojtuś to silny chłopiec z uroczym uśmiechem.
    Nie może być żle, walczcie mocno.
    Łuki,jeśli bede mogła w jakikolwiek sposób pomóc- MOW ŚMIAŁO.
    Razem z chłopcami trzymamy kciuki!!!!

  2. Kasia, Paweł, Hubercik i Kubuś

    Wierzymy że ciężkie chwile nieługo beda już za Wami – mocno w to wierzymy.
    Gdybyśmy mogli jakoś pomóc mówcie śmiało – zrobimy wszystko co w naszej mocy.
    Serdecznie Was pozdrawiamy – nie możemy sie doczekać powtórki naszego sierpniowego spaceru po parku z naszymi maluchami.
    Pozdrawiamy.

  3. kjm

    Oby rok najgorszych rzeczy był za Wami. Wszystkiego NAJLEPSZEGO dla Wojtusia w dniu pierwszych urodzin. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka!

  4. Kasia, Paweł, Hubercik i Kubuś

    Wojtusiu życzymy ci kolorowego dzieciństwa i tego żebyś jak najszybciej wrócił do domku!!!
    Wszystkiego najlepszego w dniu pierwszych urodzin!!!!
    buziaki
    trzymaj się i bądź dzielny!!!


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2011. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design