Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
2
Witamy wszystkich gorąco:)
Wiemy, wiemy, dawno nie pisaliśmy o naszym Wojtusiu. Ale już spieszymy uaktualnić newsy.
Wojtuś ma już ponad cztery latka. Od września 2013 roku chodzi do przedszkola i jest bardzo, bardzo szczęśliwym przedszkolaczkiem:) Uwielbia dzieci ze swojej grupy i wszystkie ciocie. Bardzo chętnie spędza tam czas.
Rozwija się świetnie, buzia mu się nie zamyka, kocha swoje ciuchcie i auta wyścigowe, a ostatnio ma nowe hobby – kino. Latem nauczył się jeździć na rowerku – na dwóch kółkach i teraz często jeździmy do przedszkola właśnie rowerem (bo chodzić to Wojtuś za bardzo nie lubi;)
Od czasu ostatniej operacji w styczniu 2012 roku minęło już ponad dwa lata. Od tamtej pory Wojtek nie miał żadnych problemów zdrowotnych, oprócz złamanej nogi i późniejszej długiej rehabilitacji oraz kilku infekcji.
Aż do ostatniego badania echo serca… Okazało się, że Wojtuś ma zwężoną tętnicę płucną i w jednym miejscu ma ona tylko 3,8 mm, podczas gdy w innym miejscu ma 8mm:( Niestety nie jest to najlepsza wiadomość dla nas, ponieważ oznacza, że w najbliższym czasie Wojtek powinien przejść cewnikowanie serca, podczas którego trzeba będzie tą tętnicę po prostu poszerzyć albo balonikiem albo wszczepiając sztuczny stent (ale o tym zdecydują już lekarze podczas tego zabiegu).
Przez ostatnie dwa lata wiedliśmy spokojne, zupełnie normalne życie. Mieliśmy oczywiście gdzieś z tyłu głowy świadomość, że nie znamy dnia ani godziny, kiedy może pojawić się jakaś komplikacja… ale myśleliśmy, że raczej później niż wcześniej.
Wysłaliśmy nasze badania do prof. Malca i doc Januszewskiej z prośbą o konsultację. Ich decyzja była jednoznaczna – konieczne cewnikowanie. Teraz zastanawiamy się, gdzie to cewnikowanie wykonać. Udaliśmy się również na konsultację do CZD w Warszawie… i z przykrością stwierdzamy, że znów ogarnęło nas rozczarowanie. Otrzymaliśmy skierowanie na oddział kardiologii, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć nam jak długo będziemy czekać na przyjęcie – nie wiemy czy w ogóle uda się to przeciągu pół roku:( Naszym chyba jedynym wyjściem jest ponowny wyjazd do prof. Malca i doc. Januszewskiej, którzy obecnie pracują w klinice w Muenster w Niemczech.

4 LATKA


komentarze 2 do wpisu “Co u nas?”

  1. Zosia

    Głowy do góry! Wcześniej daliśmy sobie radę, to teraz tym bardziej!

  2. Basia

    Wojtek gigant! Trzymamy kciuki i robimy co w naszej mocy, żeby pomóc:)))) Będzie dobrze, musi być!


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2014. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design