Wojtuś urodził się z ciężką wadą serca - HLHS. Ten Blog założony został dla wszystkich przyjaciół, którzy w wielu ciężkich chwilach pomagają Wojtusiowi, aby na bieżąco mogli śledzić jego losy. Chcieliśmy również podzielić się z innymi rodzicami dzieci z HLHS naszymi doświadczeniami i przemyśleniami. Ponadto mamy nadzieję, że Blog ten będzie również cennym źródłem informacji dla rodziców, którzy oczekują maleństwa z HLHS.
3

Z samego rana odbyło się kolejne USG. Woda w opłucnej nadal jest, ale jest to już śladowa ilość. Nie chcemy zapeszać, ale najprawdopodobniej nie będzie już przeprowadzany drenaż.

Dzisiaj rano Wojtek miał chwilowy spadek saturacji poniżej 60% i przez połowę dnia był znowu podłączony do monitora. Na szczęście ponowny spadek nie powtórzył się. Przez resztę czasu saturacja utrzymywała się na poziomie 70-80%.W nagrodę mogliśmy zabrać Wojtusia do hotelu. Mieliśmy nadzieję, że może się uda wyjść na całą noc, ale pozwolono nam tylko na 2 godziny. Między innymi przez poranny alarm.
Może jutro. Zobaczymy.

Rozbawiła  nas poranna rozmowa z lekarzem wykonującym badanie USG. Zapytaliśmy czy jest coś co może budzić niepokój. Lekarz z uśmiechem na twarzy powiedział, że tylko to, jak szybko Wojtek dochodzi do formy i najprawdopodobniej będzie z niego niezły rozrabiaka :)

Chyba nigdy w to nie wątpiliśmy :).

VII_po_operacji


komentarze 3 do wpisu “2 godziny w Ronald McDonald house”

  1. Paweł

    Ależ miło się patrzy na Wojciecha ;)

  2. Kasia

    Bardzo sie cieszymy że Wojtuś jest w dobrej formie, napewno Wasza obecność bardzo mu pomogła:)
    Nie mogę sie już doczekać spotkania z Waszym małym urwiskiem:)
    Pozdrawiamy – szybkiego powrotu do domu.

  3. Joanna

    macie wspaniałego i dzielnego synka! pozdrawiam gorąco.


Trackbacki/Pingbacki


Serce Wojtusia © 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design: Magnus Jepson, tłumaczenie: Wordpress design